Czy to już koniec najgorszego?

Heii ♥ W poniedziałek pojechałam do szpitala na badania po chemio- i radioterapii. Z niecierpliwością czekałam na ten dzień. Tyle pytań w g...

Heii ♥
W poniedziałek pojechałam do szpitala na badania po chemio- i radioterapii. Z niecierpliwością czekałam na ten dzień. Tyle pytań w głowie: "Czy to już koniec..." "A co jeśli ciągle jestem chora..." "Co się stanie jak to wszystko było na marne?". We wtorek o 8:00 przyszła po nas pielęgniarka i poprosiła na USG,a zaraz po nim na tomograf. Kilka godzin później przyszedł Pan doktor i... i zaczął mówić o badaniach:

-W krwi wszystko OK,USG dobrze,tomograf świetnie... Po prostu symulantka .
Te słowa opisały wszystko.To o czym tak marzyłam-WYZDROWIAŁAM! Fakt,że z tej choroby nigdy nie można wyzdrowieć to inna bajka,ale remisja to zatrzymanie rozwoju nowotworu i oby tak zostało do końca. Do końca życia będę musiała chodzić na badania kontrolne,przez pierwszy rok często,a później coraz rzadziej. Mam teraz ochronne pół roku jest to czas kiedy moja odporność musi się odbudować,więc dalej muszę chodzić w maseczce i nie przebywać w dużych skupiskach ludzi. Od dwóch tygodni wychodzę z diety,ponieważ chemię skończyłam 8 grudnia, a radioterapię 22 stycznia. 



W poniedziałek jadę do szpitala na wyjęcie wkłucia centralnego (broviaca). Jest to wkłucie na dłuższy czas,przez które dostawałam chemię,płukanki i wszystkie kroplówki. Jest to taki wenflon,który jest na "stałe"  (aż do wyjęcia) wchodzi do żyły głównej dzięki czemu nie niszczy małych żył. Z początku przez około 2 miesiące dostawałam chemię przez wenflon i poniszczyła mi żyły w rękach.Musiałam leżeć przez 7 godzin nieruchomo,aby nie ruszyć wenflonu i chemia mogła spokojnie zlatywać.Troszkę się boję,ponieważ będę go miała wyjmowanego w znieczuleniu miejscowym,a nie ogólnym,ale jeśli do tej pory tyle przeszłam to z tym też dam radę :) (Mogłabym mieć znieczulenie ogólne,ale wtedy musiałabym zostać na oddziale przez 3 dni,a tak zostanę tylko na kilka godzin).

 

Dziękuję za Wasze wsparcie !

You Might Also Like

44 komentarze

  1. Od początku trzymałam kciuki ze wyzdrowiejesz <3 cieszę się razem z tobą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chemia przez wenflon coś strasznego, znam ten ból! :(
    Ale obie dałyśmy radę! :*
    W Twoją stronę wieeelki buziak <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się razem z tobą, super!:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana! Jesteś wspaniałą, inspirującą młoda kobieta i życzę Ci wszystkiego co najlepsze w życiu, twoja wytrwałość i pozytywne nastawienie wywołały u mnie płacz. Samego dobra i opieki Opatrzności ��

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaglądam tutaj od jakiegoś czasu i za każdym razem zastanawiam się skąd ty masz tyle energii dziewczyno? Skąd czerpiesz tyle siły, mocy do walczenia o kolejny dzień? Ja mimo, że mam normalne życie, męża, pracy aktualnie szukam ale można powiedzieć, że nie mam czym się martwić, a jednak brakuje mi czasem energii do życia. Nie mam pojęcia skąd wziąć tą siłę do działania i walczenia o kolejne jutro. Chciałabym zebrać się w sobie powiedzieć, że mam wszystko czego chciałam , a inny mają przecież gorzej i jak patrzę na Ciebie pełną optymizmu, która swoją walką wygrywa wszelkie przeciwności to aż mi głupio.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oliwka jesteś wspaniałą dziewczyną! najdzielniejszą! bardzo się cieszę że jesteś już zdrowa :) życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń :) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po prostu świetnie! Cały czas trzymałam kciuki :D
    Miejmy nadzieje że tak zostanie :D
    Pozdrawiam, Weronika
    -----------
    Mój blog :) klik <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko będzie dobrze. Zobaczysz. Trzyzmaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeej, strasznie się cieszę, że wyzdrowiałaś <3
    Trzymam za ciebie kciuki w poniedziałek! :* Dasz radę! :)
    http://ibaginska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle piękna i promienna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super że wyzdrowiałaś i oby tak dalej , życzę powodzenia :D Pozdrawiam ;)

    hubertkuc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudownie, że wyzdrowiałaś :)
    Powodzenia!
    http://photogirl02.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesteś najlepsza! Trzymam kciuki, żebys tylko symulowała. 2 miesiące temu wygrałam walkę z nowotworem, wróciłam do szkoły i mogę żyć ... Normalnie inaczej nie mogę tego ująć. Musisz czuć się cudownie wiedząc, że jesteś zdrowa. Powiem Ci, że to było najlepsze co usłyszałam w moim życiu ,,Wiktoria jesteś wolna'' Coś pięknego. Pozdrawiam :)

    http://wiktorialenik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Powinnaś być inspiracją dla innych, jesteś świetnym przykładem, że nie wolno się poddawać tylko walczyć! Gratuluję i cieszę się z Tobą Twoim szczęściem. Oby tylko teraz wszystko szło w dobrą stronę. Trzymam dalej za Ciebie kciuki
    Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie ;*
    http://freedomysoul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś bardzo silną i pozytywną osobą. Trzymam kciuki za Twoje zdrowie. Na pewno już będzie dobrze :)
    http://dreams-first.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Niesamowita enrgia w tobie tkwi <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Cieszę się razem z Tobą :D
    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Oliwka bardzo się cieszę!!! Jesteś niesamowicie silną dziewczyną. Trzymam za Ciebie kciuki. Wszystko będzie dobrze,nie ma innej opcji!!! Pozdrawiam!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  19. zonia,, ciesze się z Tobą..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Widać, że jest w Tobie siła! Tak się cieszę, że pokonałaś raka przez nokaut. Jesteś taka dzielna, jak przetrwałaś już tyle to wyjęcie "tego czegoś" przeżyjesz, a potem już tylko cieszyć się z wygranej.
    Pozdrawiam ciepło! (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak strasznie się cieszę! Bardzo mocno Ci kibicowałam i teraz w końcu mogę to napisać: GRATULUJĘ WYGRANIA TAK CIĘŻKIEJ WALKI! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jesteś niesamowita :D Ciągle walczyłaś z uśmiechem na twarzy, a teraz jesteś zdrowa! Opłacało się, gdybyś się poddała, mogłoby ię to skończyć inaczej.
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo się cieszę, że już jest wszystko dobrze!
    mój blog
    konkurs fotograficzny

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiedziałam,że Ci się uda <3 super wiedzieć że już najgorsze za Tobą i oby tak dalej :) Będę na pewno się modlić o zdrówko dla Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Trafiłam na twój blog pierwszy raz, ale nie dowierzam i myślę, że jesteś świetną osobą. Cieszę, się że już wyzdrowiałaś. Trzymam kciuki dalej! i życzę powodzenia! ;)
    Zapraszam do siebie: Blog Panny Grabowskiej

    OdpowiedzUsuń
  26. Dużo zdrowia Oliwko:-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluję, podziwiam cie że dałaś radę :)
    nulaamynewblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję kochana i mam nadzieję,że już wszystko będzie dobrze!! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jesteś bardzo dzielna!Podziwiam Cie, a post wzruszający!
    xfromtheotherside.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. To świetna wiadomość !! Dużo zdrówka ! Dasz radę, będzie dobrze. Tyle przeszłaś to wenflon też przeżyjesz ;) Podziwiam Cię, jesteś taka młodziutka i taka dzielna z uśmiechem na twarzy. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna wiadomość! :) Jesteś dowodem na to, by nigdy się nie poddawać :) Jesteś silna, pozytywna i stanowisz motywację dla innych. Trzymam za Ciebie kciuki, powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo wzruszający post!
    Super, że wyzdrowiałaś! :)

    http://batmanowy-blog.blogspot.com/2016/02/czy-szata-zdobi-czowieka.html

    OdpowiedzUsuń
  33. To na pewno dzięki Twojej sile! Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Trzymaj tak dalej !!
    Bardzo się cieszę, teraz już wszystko będzie jak najlepiej !! :)
    Trzymam kciuki ! :)
    Pozdrawiam
    http://www.fashionismaio15.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo się ciesze! trzymam kciuki nie bój się! da ci zniczulenie!
    Cudownie że wyzdrowiałaś! ;3 Dużo zdrowia ci życzę! :)
    wzruszający post! ;3 nie wyobrażam sobie co przeszłaś! ale naprawdę
    będzie już coraz lepiej i wszystko dobrze! trzymamy kciuki!
    żeby było jak najlepiej ♥

    OdpowiedzUsuń
  36. Wspaniały blog :) Świetnie piszesz. Super, że się nie poddajesz ;)

    Obserwuję i zapraszam do mnie :)
    http://juliettapastoors.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetna wiadomość! Trzymam kciuki. Teraz będzie jeszcze lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wiedziałem, że w Twoim wypadku nie może być inaczej - bardzo się cieszę z Twojego sukcesu walki z chorobą!

    OdpowiedzUsuń
  39. No to szczęścia, szczęścia, bo zdrowie już masz, dziewczyno! Wszystkiego najlepszego!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Od samego początku wiedziałam, że będzie dobrze :) Ja się boję znieczuleń miejscowych, wole ogólne :D

    http://mylittleworld-paulablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Zawsze wiedziałam że będzie dobrze . Ciszę się :)
    Pozdrawiam
    szalonaa-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo się cieszę! <3 Trzymaj się.
    http://szeptypustyni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie posta ♥
Masz bloga? Zostaw link,a na pewno go odwiedzę !